Azjaci słyną z długowieczności żywiąc się głównie strączkami i fermentowanymi produktami sojowymi. Mieszkańcy Morza Śródziemnego mają swoją dietę bogatą w oliwę oraz owoce morza, a na Grenlandii nikt nie przejmuje się warzywami, owocami i zbożami, ponieważ zwierzęce podroby uzupełniają zapotrzebowanie w mikro i makroelementy tamtejszych ludów. Jak ma się żywić Polak, który nie ma dostępu do wielu świeżych i tanich produktów wysokiej jakości wyżej wymienionych diet? Poza tym, czy racjonalne jest takie żywienie żyjąc w klimacie umiarkowanym przejściowym? Jak wydłużyć życie i jego jakość mieszkając w Polsce?


Co ma klimat do odżywiania?

 

W literaturze naukowej istnieje pojęcie „Odżywiania zgodnie z porą roku”, oraz „kuchnia pięciu przemian”. Oba odnoszą się do zmian zachodzących w przyrodzie, oraz naszym organizmie w przeciągu całego roku. Klimat, w którym żyjemy, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, wymuszał przystosowanie jadłospisu do zbieranej i przechowywanej sezonowo żywności. Produkty kiszone oraz suszone były charakterystyczne dla jesieni i zimy. W polskim jadłospisie roi się od kiszonej kapusty, ogórków, a także buraków, czosnku i grzybów. Ukisić można niemal wszystko. Efektem ubocznym kiszenia/kwaszenia jest zahamowanie procesów gnicia. Produkty kiszone są bogactwem probiotyków, które wraz z prebiotykami (nieprzyswajalny błonnik) dbają o nasze jelita – centrum odporności.

 

Rozpisałem się trochę nie na temat, dlatego przejdźmy do sedna sprawy. W sklepach pełno jest wszelakiej żywności, to podstawy polskiej diety zgodnej z sezonem (porą roku) oraz tradycjami sięgającymi stuleci są w mojej opinii lepszym wyborem dla naszego biologicznego zegara.

 

Tradycyjna polska dieta – keto-paleo-wegetarianizm

 

Inaczej żywiła się rodzina chłopska, a inaczej mieszczanie czy zamożni panowie i dworzanie. Niemniej w średniowieczu to proso było głównie uprawianym zbożem, a dziczyzna, ryby i mięso z hodowli stanowiło znaczną cześć diety. Już wtedy znano warzywa (marchew, cebule, kapustę i rzepę) i strączki (soczewice, bób, groch). Dieta węglowodanowa była stosowana głównie w okresie głodu, nieurodzaju. W kolejnej epoce mieliśmy do czynienia ze zwiększoną popularnością upraw zbóż, ale według starego piśmiennictwa Polska była krajem, w którym jadło się tłusto, a ludzie byli zaskakująco szczupli – kto by pomyślał. Wegetarianami byli natomiast głównie najbiedniejsi. Niewielu było jaroszy z wyboru. Należy zaznaczyć, że ubodzy chłopi, którzy spożywali głównie zboża, nabiał oraz warzywa i owoce robili to ze względu na sytuację materialną i status społeczny.

 

Nie trudno jest odtworzyć tamtejsze zwyczaje, natomiast może się to okazać nieco kłopotliwe dla domowego budżetu. Dziczyznę można zamienić na wołowinę i drób dobrej jakości od chłopa, którego zwierzęta widziały słońce i skubały trawę, oprócz gotowych mieszanek pasz. Warzywa i owoce wcale nie muszą być z ekologicznym certyfikatem jakości, aczkolwiek warto kupować je z uwagą korzystając z tych gatunków, które rosną w Polsce, u nas dojrzewały oraz przeszły cały proces logistyczny. Jadłospis powinny uzupełnić orzechy (włoskie, laskowe), nasiona (pestki dyni, siemię lniane) oraz tłusty nabiał. Zakładam scenariusz, w którym osoba nie ma alergii lub nietolerancji na dany składnik (można ją wykryć przy pomocy testów). Zimą powinniśmy ograniczyć spożycie owoców i warzyw, które zrywane są tylko wiosną i latem. W wersji mrożonej mogą stanowić przyjemny dodatek do jadłospisu. Podroby, nasiona, bezglutenowe kasze oraz produkty kiszone zaspokoją zapotrzebowanie na większość mikroelementów.

 

Zimą na tłusto, czy węglowodanowo?

 

Organizmy ludzi żyjących w naszym klimacie przyzwyczaiły się do tego, by zimą spowalniać metabolizm. Osoby nieuprawiające regularnie sportu przez cały rok, nabierają wtedy więcej tkanki tłuszczowej niż latem. Zimą mamy mniej aktywności również ze względu na niechęć do wychodzenia z domu, z powodu mrozu i brzydkiej pogody. Tłuszcz nie tuczy, więc dieta tłuszczowa lub ketogeniczna będzie wtedy naturalnym obrońcą naszego metabolizmu i ochoty do podjadania słodkiego (cukru i węglowodanów). Pamiętajmy, by trzymać się w ramach naszego zapotrzebowania kalorycznego. Wiosną i latem natomiast, gdy naturalnej aktywności jest więcej, możemy ale nie musimy, żywić się bardziej węglowodanowo, czerpiąc cukry głównie z owoców, warzyw skrobiowych, bezglutenowych zbóż i strączków. Osobiście uważałbym na dwa ostatnie źródła węglowodanów złożonych, ponieważ nie w każdym przypadku wpłyną one pozytywnie na stan zdrowia. Kalorie nie są sobie równe, a zapotrzebowanie na diecie węglowodanowej i tłuszczowej są różne! Jestem tego świetnym przykładem ponieważ spożywając 3000 kalorii przy 60% procentowym udziale węglowodanów jestem w stanie zwiększyć masę ciała o kilka kilogramów. Identyczna kaloryczność diety tłuszczowej (ponad 60% kalorii z tłuszczów) powoduje u mnie redukcję masy ciała lub jej ustabilizowanie – co zależy też ilości białka w diecie.

 

Wstęp do diety rozdzielnej

 

W koncepcji polowanie na zdrowie jest miejsce dla każdej diety rozdzielnej. Ketoza oraz dieta wegańska są sobie bliskie w tym aspekcie. Rozdzielenie białka zwierzęcego od skrobi i innych cukrów jest strategią żywieniową, która ma o wiele więcej korzyści niż zmniejszenie wzdęć. Jest to strategia zgodna z naszym układem pokarmowym, jelitami oraz wspomaganiem działania wątroby. Weganie często wspominają o gnijącym w żołądku mięsie. Nic takiego nie ma miejsca w diecie rozdzielnej. Dopiero gdy jemy mięso oraz kaszę w jednym daniu proces trawienia zostaje upośledzony, a część tkanki mięsnej zaczyna przekształcać się w fermentujące złogi. Wszystko to przez niedobór silnych kwasów żołądkowych. Dieta rozdzielna oraz żywność przetworzona to kolejny punkt filarów długowieczności, który poruszymy. Jest najważniejszym jeśli chodzi o odżywianie. Stosując się do niego możemy uzyskać niesamowitą poprawę stanu zdrowia oraz poprawić jakość życia w każdym wieku.

 

Adrian Dolecki

19 lutego 2019
POLOWANIE NA ZDROWIE I DŁUGOWIECZNOŚĆ
cz.3 Polska dieta sprzed lat i jej dobre wzorce

Powrót do artykułów

Copyright © - Polowanie na zdrowie - 2020

Realizacja: Studio Graficzne LBP